Na początek myślę, że dobrze byłoby ustalić co jest właściwie do zrobienia i czym dysponuję, żeby ten plan zrealizować. Myślę, że to ważne, żeby mieć jasno powiedziane jak się mają sprawy, żeby o niczym nie zapomnieć. A zatem...
Co mam:
Od kilku lat dysponuję karnetem open do jednej z Krakowskich siłowni, do której przez dłuższy czas udawało mi się uczęszczać dosyć regularnie. Niestety z paru względów ta regularność została zakłócona, mam nadzieję, że niebawem wrócę na właściwe tory.
Co mam:
Od kilku lat dysponuję karnetem open do jednej z Krakowskich siłowni, do której przez dłuższy czas udawało mi się uczęszczać dosyć regularnie. Niestety z paru względów ta regularność została zakłócona, mam nadzieję, że niebawem wrócę na właściwe tory.
Myślę, że mam sporą wiedzę na temat odżywiania, konieczności zachowywania odpowiednich proporcji w białkach węglowodanach i tłuszczach w posiłkach o różnych porach dnia, zapotrzebowania kalorycznego, wydaje mi się, że na ten moment mogę już tylko udoskonalać ten system - tzn ja go najpierw muszę wprowadzić z powrotem w życie, a później iść z nim w zgodzie, ale na swoje potrzeby myślę, że przeproszenie się z właściwym odżywianiem na podstawie zgromadzonej i usystematyzowanej wiedzy daje szanse na osiągnięcie sukcesu.
Mam także dosyć usystematyzowany tryb pracy, tzn nie jest to zawsze praca w godzinach 8:00 - 16:00 ale da się wpaść w pewien rytm pozwalający na regularne odżywianie, zwłaszcza, że charakter mojej pracy i wliczone w jej czas przerwy dają mi na to sporą szansę. Inną sprawą jest, że w mojej pracy panują zwyczaje stołowania się w naszej korporacyjnej stołówce, która proponuje całkiem wymyślne i dobre potrawy, co niestety nie idzie często w parze z niską kalorycznością.
Znajomi, którzy zawsze wesprą radą i motywacją to kolejny ważny punkt.
Znajomi, którzy zawsze wesprą radą i motywacją to kolejny ważny punkt.
Myślę, że dwa najważniejsze punkty zostały wymienione u samej góry - odpowiednio zbilansowana dieta i w miarę regularne ćwiczenia to klucz do sukcesu. Borykać się muszę niestety z wahającym się poziomem motywacji i częstym brakiem umiejętności odmówienia sobie przyjemności w postaci czegoś słodkiego. Będę walczyć.
Jaki jest plan?
Plan jest taki, żeby w ciągu 3 miesięcy doprowadzić się do względnie przyzwoitego wyglądu. Na myśli mam pozbycie się około 6-7kg zbędnego balastu, co wydaje mi się jest osiągalne w ciągu 3 miesięcy- daje szanse na spadek wagi ok 2kg na miesiąc.
Wrócić na siłownię i fitness- jeśli nie dla samego spadku wagi to dla zdrowia - mam pracę biurową - i ewentualnego wysmuklenia sylwetki. Bo podstawą jest....
dieta! i z tym nie ma na co czekać ani migać się pracą. Warunki w pracy są na tyle dobre, że można zjeść i gorący posiłek i mieć na to odpowiednią ilość czasu. Od jutra - tj poniedziałek 10.03 chciałabym wprowadzić w życie sprawdzone przepisy i plan żywieniowy.
Zwieńczeniem tego wysiłku mają być zakupy, na które będzie mnie stać chociażby między innymi ze względu na oszczędność na kupnych w pracy obiadach ;)
Głęboko zastanawiam się też, nad radykalną zmianą długości i koloru włosów. Zobaczymy jak te chęci będą wyglądały pod koniec tego gorącego okresu.
Chciałabym, żeby to wszystko przyjęło postać racjonalną. Ze zdrowym podejściem do życia, nie odbieraniem sobie przyjemności. Odpowiedni balans między tym nowo-starym podejściem, a całkiem nowym trybem życia, w którym musiałam się odnaleźć jest chyba kluczowe, aby wprowadzone zmiany miały charakter trwały i nie kłóciły się z codziennym życiem. Żeby przede wszystkim to nie było dążenie do zakończenia procesu i powrót do dawnych zwyczajów, a utożsamianie się z nowym stylem.
dieta! i z tym nie ma na co czekać ani migać się pracą. Warunki w pracy są na tyle dobre, że można zjeść i gorący posiłek i mieć na to odpowiednią ilość czasu. Od jutra - tj poniedziałek 10.03 chciałabym wprowadzić w życie sprawdzone przepisy i plan żywieniowy.
Zwieńczeniem tego wysiłku mają być zakupy, na które będzie mnie stać chociażby między innymi ze względu na oszczędność na kupnych w pracy obiadach ;)
Głęboko zastanawiam się też, nad radykalną zmianą długości i koloru włosów. Zobaczymy jak te chęci będą wyglądały pod koniec tego gorącego okresu.
Chciałabym, żeby to wszystko przyjęło postać racjonalną. Ze zdrowym podejściem do życia, nie odbieraniem sobie przyjemności. Odpowiedni balans między tym nowo-starym podejściem, a całkiem nowym trybem życia, w którym musiałam się odnaleźć jest chyba kluczowe, aby wprowadzone zmiany miały charakter trwały i nie kłóciły się z codziennym życiem. Żeby przede wszystkim to nie było dążenie do zakończenia procesu i powrót do dawnych zwyczajów, a utożsamianie się z nowym stylem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz