Dzisiaj byłam dzielna. Zjadłam to, co sobie założyłam, jedynym odstępstwem był sok pomarańczowy. Nie jest źle. No chyba, że jeszcze mleko z miodem na wieczór, ale próbuję znaleźć sposób na łatwiejsze zaśnięcie po powrocie z pracy. Tak czy siak jestem z siebie dumna. :) i natchniona do kolejnych dni, na jutro do owsianki mam malinki! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz